{"id":436,"date":"2023-04-06T17:39:11","date_gmt":"2023-04-06T17:39:11","guid":{"rendered":"https:\/\/wojnarowska.blog\/?p=436"},"modified":"2023-04-07T10:32:50","modified_gmt":"2023-04-07T10:32:50","slug":"anna-rybakiewicz-zlodziejka-listow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/2023\/04\/06\/anna-rybakiewicz-zlodziejka-listow\/","title":{"rendered":"Anna Rybakiewicz &#8222;Z\u0142odziejka list\u00f3w&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<blockquote class=\"wp-block-quote\"><p>Walter jawi\u0142 mi si\u0119 jako spe\u0142nienie moich wszystkich marze\u0144. Przystojny, elokwentny, wra\u017cliwy, wzgl\u0119dnie oczytany i muzykalny. I na dodatek u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 tak pi\u0119knie&#8230; Czy mog\u0142am si\u0119 wini\u0107 za to, \u017ce tak zwyczajnie w \u015bwiecie mi si\u0119 podoba\u0142? Przecie\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce niczego wi\u0119cej z tego nie b\u0119dzie &#8211; \u017cadnego fortepianu, \u017cadnej kolejnej kawy, \u017cadnego &#8222;potem&#8221; &#8211; a mimo to tak przyjemnie by\u0142o znowu poczu\u0107 si\u0119 kobiet\u0105, by\u0107 tak po prostu adorowan\u0105.<\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Wojna, strach, niepewno\u015b\u0107 jutra, ukrywanie si\u0119 i ucieczka &#8211; czy w takich warunkach w og\u00f3le mo\u017cna my\u015ble\u0107 o mi\u0142o\u015bci? Czy mo\u017cna pokocha\u0107 cz\u0142owieka, kt\u00f3rego si\u0119 nie zna i liczy\u0107 na odwzajemnienie uczu\u0107? Czy nie szkoda na to si\u0142, kiedy wok\u00f3\u0142 szaleje wojna i najwa\u017cniejszym wydaje si\u0119 by\u0107 przetrwanie? Gdzie w tym wszystkim umie\u015bci\u0107 potrzeb\u0119 bycia kochanym wbrew rozs\u0105dkowi, okoliczno\u015bciom i wydarzeniom? Astrid Rosenthal, m\u0142odziutka \u017cyd\u00f3wka z ogarni\u0119tej wojn\u0105 \u0141om\u017cy i Warszawy udowadnia, \u017ce kiedy opuszcza nas nadzieja na lepsze jutro, to w\u0142a\u015bnie mi\u0142o\u015b\u0107 ratuje nas przed szale\u0144stwem. Mimo \u017ce ona sama wydaje si\u0119 by\u0107 szalona i pozbawiona wszelkiej logiki.<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote\"><p>Potrzebowa\u0142am tej mi\u0142o\u015bci jak powietrza. Ona trzyma\u0142a mnie przy \u017cyciu, gdy straci\u0142am ju\u017c wszelk\u0105 nadziej\u0119. Wcze\u015bniej czu\u0142am jedynie l\u0119k. Pragn\u0119\u0142am ukry\u0107 si\u0119 przed ca\u0142ym \u015bwiatem, sta\u0107 si\u0119 niewidoczn\u0105. Wszystkie moje obawy znikn\u0119\u0142y, gdy Walter popatrzy\u0142 na mnie z zachwytem. Wydawa\u0142 si\u0119 by\u0107 ponad tym szale\u0144stwem.<\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Astrid ca\u0142y czas ucieka. Udaje si\u0119 jej opu\u015bci\u0107 \u0142om\u017cy\u0144skie getto, aby przez kolejne lata swego \u017cycia ogl\u0105da\u0107 si\u0119 za siebie, czuj\u0105c ca\u0142y czas na plecach oddech \u015bmierci. &#8222;Tata zawsze powtarza\u0142, \u017ce r\u00f3\u017cne sytuacje s\u0105 dzie\u0142em przypadku. To prawda. W czasie wojny naszym \u017cyciem cz\u0119sto kierowa\u0142 przypadek.&#8221; Lecz nawet on chyba nie przewidzia\u0142, \u017ce jego c\u00f3rka r\u00f3wnie przypadkowo si\u0119 zakocha i postawi wszystko na jedna kart\u0119, aby znale\u017a\u0107 odrobin\u0119 normalno\u015bci w jak\u017ce niesprawiedliwym \u015bwiecie. Astrid igra z ogniem, bo jak inaczej nazwa\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 do cz\u0142owieka, kt\u00f3rego powinna uwa\u017ca\u0107 za wroga? A ona, wbrew zdrowemu rozs\u0105dkowi, toczy swoj\u0105 prywatn\u0105 wojn\u0119 z losem za pomoc\u0105 zwyk\u0142ych list\u00f3w&#8230; <\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote\"><p>Ty nigdy nie by\u0142a\u015b zwyczajnym dzieckiem i nigdy nie b\u0119dziesz zwyczajn\u0105 kobiet\u0105! Jeste\u015b niczym skrzynia pe\u0142na nieodkrytych skarb\u00f3w. Twoja wyobra\u017ania i twoja wra\u017cliwa dusza czyni\u0105 ci\u0119 wyj\u0105tkow\u0105. [&#8230;] Musisz tylko sama w to uwierzy\u0107.<\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Anna Rybakiewicz stworzy\u0142a opowie\u015b\u0107, kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wna bohaterka zaskakuje na ka\u017cdym kroku &#8211; czytelnika, innych bohater\u00f3w, a przede wszystkim sam\u0105 siebie. Jej wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 polega na nieco kontrowersyjnej postawie wobec w\u0142asnego \u017cycia. No bo zamiast unika\u0107 wroga, ona zbli\u017ca si\u0119 do niego coraz bardziej i nieraz wydaje si\u0119, \u017ce chcia\u0142aby by\u0107 z\u0142apana&#8230; Komu jednak ocenia\u0107 postaw\u0119 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry za wszelka cen\u0119 nie chce podda\u0107 si\u0119 rozpaczy i  walczy do ostatniej kropli nadziei? Astrid Rosenthal gra w kota i myszk\u0119 z losem, z uczuciami, z przeznaczeniem, aby mie\u0107 chocia\u017c cie\u0144 szansy na prze\u017cycie. Czy dogoni swoje szcz\u0119\u015bcie, czy z\u0142apie w ko\u0144cu t\u0119 ni\u0107, kt\u00f3ra zaprowadzi j\u0105 w ramiona swojej &#8222;przypadkowej&#8221; mi\u0142o\u015bci? Naprawd\u0119 warto si\u0119 przekona\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Z\u0142odziejka list\u00f3w&#8221; to jedna z najbardziej emocjonuj\u0105cych ksi\u0105\u017cek, jakie dane mi by\u0142o przeczyta\u0107 w tym roku. Pe\u0142na zaskakuj\u0105cych wydarze\u0144, trudnych wybor\u00f3w i ci\u0105g\u0142ego zastanawiania si\u0119, czy Astrid aby na pewno wie, co robi. Nie brakuje w niej zwrot\u00f3w akcji, tempa zmieniaj\u0105cych si\u0119 wydarze\u0144 i ca\u0142ego ogromu wzrusze\u0144. No i to zako\u0144czenie&#8230; Autorka w r\u00f3wnym co Astrid stopniu wodzi czytelnika za nos i nie puszcza do ostatniej strony. Niepewno\u015b\u0107 tego, co wydarzy si\u0119 na kolejnej stronie pi\u0119knie odwzorowuje uczucia, kt\u00f3rymi musia\u0142o by\u0107 przepe\u0142nione \u017cycie Astrid Rosenthal.<\/p>\n\n\n\n<p>Gor\u0105co polecam:-) <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Walter jawi\u0142 mi si\u0119 jako spe\u0142nienie moich wszystkich marze\u0144. Przystojny, elokwentny, wra\u017cliwy, wzgl\u0119dnie oczytany i muzykalny. I na dodatek u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 tak pi\u0119knie&#8230; Czy mog\u0142am si\u0119 wini\u0107 za to, \u017ce tak zwyczajnie w \u015bwiecie mi si\u0119 podoba\u0142? Przecie\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce niczego wi\u0119cej z tego nie b\u0119dzie &#8211; \u017cadnego fortepianu, \u017cadnej kolejnej kawy, \u017cadnego &#8222;potem&#8221; &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":439,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[13],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/436"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=436"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/436\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":440,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/436\/revisions\/440"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/439"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=436"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=436"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wojnarowska.blog\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=436"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}