Kilka lat temu nie przypuszczałam, że będę taka szczęśliwa – szepnęła, przytulając się do Eryka. – A jednak!

Każdy z nas ma swój własny świat. Każdy kreuje go na swój sposób i stara się, aby spełniał nasze osobiste preferencje. Dla jednych dany świat jest idealny, podczas gdy dla innych jest on nie do przyjęcia i wymaga gruntownych modyfikacji. A co się dzieje, kiedy stworzone przez nas uniwersum nie spełnia naszych oczekiwań, ale nie mamy pomysłu lub możliwości, aby go zmienić? Tkwimy wtedy w pułapce, którą poniekąd sami sobie stworzyliśmy. Na szczęście w życiu można wybierać i zmieniać raz podjętą decyzję, aby owemu szczęściu pomóc. Najgorsze jest tkwienie w pół kroku, które rozrywa nasz świat na pół. A przecież nie da się pójść w dwie różne strony równocześnie.

Tak też ma Joanna, tytułowa bohaterka opowieści, która rozdarta pomiędzy powinnością a pragnieniem, nie potrafi zrobić pierwszego kroku, aby jej świat w końcu był taki, jaki pragnie. Życie pisze często dziwne scenariusze, co w jej przypadku oznaczało rezygnację z własnych potrzeb na rzecz obowiązku i bycia odpowiedzialnym. Ale czy szczęście można oszukać? Ono zawsze upomni się o swoje należyte miejsce na naszej linii czasu i jeśli się za nim nie podąży, jego brak odczujemy zarówno my, jak i nasi bliscy. Joanna docenia to, co ma, ale w sercu czuje, że w jej życiu za dużo jest udawania, ukrywania prawdy i wmawiania sobie, że wszystko jest w porządku. Na dłuższą metę nie da się tak żyć.

Który to już raz zadawał jej to pytanie? Nie, nie bała się go, raczej bała się swoich pragnień, takich nagle realnych. Czy to możliwe?

Kiedy się na coś bardzo długo czeka, kiedy się czegoś bardzo pragnie, dopada nas strach w momencie, gdy owe marzenia zaczynają się ziszczać. Bo jak to tak nagle, po tylu latach lub tylu niepowodzeniach, szczęście się w końcu do nas uśmiechneło? Wydaje się to na początku niemożliwe i doszukujemy się tekstu pisanego małym druczkiem, w którym zapisana jest data przydatności do użycia. Boimy się, że nasza radość będzie krótkotrwała, wiec wolimy z niej nie korzystać. Tak na wszelki wypadek. Życie jednak nie składa się tylko z dobrych chwil – gdyby nie te złe, nie potrafilibyśmy się cieszyć z tych drugich i nie rozwijalibyśmy naszego doświadczenia życiowego. Warto uwierzyć, że szczęście może być także naszym udziałem i motorem do radzenia sobie z przeciwnościami losu. Zatem, czym życie tak bardzo zaskoczyło Joannę? Co spowodowało, że mogła w końcu odetchnąć pełną piersią?

A więc, kochany zięciu, recepta jest prosta: miłość, dużo czułości i codziennie seks…

Świat według Joanny pełen jest wzlotów i upadków. To taki patchworkowy twór, w którym wydaje się, że nic do siebie nie pasuje i nie uda się pozszywać wszystkiego w całość. A jednak… Choć pełne zwrotów akcji i nieprzewidywalnych zdarzeń, jej życie w końcu ma jej smak i zapach. Niezaprzeczalną rolę odegrał tutaj Eryk, ale kim on jest i jak zdołał wszystko odmienić, trzeba przekonać się samemu, sięgając po książkę B. B. Kowalak.

Polecam;-)

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki B. B. Kowalak, Świat według Joanny, Wydawnictwo Novae Res, 2024

*Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Novae Res.