Czasem okrucieństwo samo w sobie jest celem.

Kiedy pomyślimy o rozwoju świata, nie możemy pominąć aspektu kolonializmu, dzięki któremu państwa zdobywały nowe tereny. Wiązało się to także z podbojem, podporządkowaniem i wykorzystywaniem zamieszkałych na nowych ziemiach ludów. Poczucie wyższości powodowało, iż rdzenni mieszkańcy traktowani byli po prostu jako gorsi. Natura ludzka jednak ma to do siebie, że potrzebuje wolności i zrozumienia, aby godnie żyć. W przeciwnym razie się buntuje i zaczyna walkę o niepodległość. Jedną z takich kolonii poznajemy właśnie na łamach tejże powieści. Owa Kolonia jednak nie jest taka zwyczajna, a jej mieszkańcy… cóż, to same osobliwości.

Oczywiście zdarzali się wśród nich idioci i przestępcy, ale tak samo było przecież z ludźmi.

Kto zatem zamieszkuje Kolonię, która zdołała się wyzwolić spod panowania starego lądu i wywalczyła sobie niezależność? Poznajemy ogry – bardzo sympatyczne olbrzymy, lojalne wobec współbratymców (czasami nie tylko) i niezwykle silne; ziemowi – autochtoni, którzy znają niejedną tajemnicę wyspy i zaskoczyliby niejednego patologa; wampiry – tam, gdzie dużo krwi, tam ich pełno (nic nowego:-); ludzie – dobrzy i źli, jak wszędzie; oraz całe mnóstwo zwierząt i roślin, których próżno szukać gdzie indziej na świecie. Niestety, zdarzają się także potwory, hybrydy i bestie, po których nie wiadomo, czego się można spodziewać. A jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to zwykle chodzi o… magię.

Nawet odrobina magii nie przetrwała do obecnych czasów. W przeciwieństwie do ludzkiego okrucieństwa, które zdawało się tylko rosnąć w siłę.

Kiedy w Kolonii znika człowiek, w dodatku pracownik Czarnej Kompanii, liczącego się na wyspie przedsiębiorstwa, do gry musi wejść naczelnik pokojowej warty i jego ekipa. Kilian Sztorm, człowiek szanowany niemal przez wszystkich mieszkańców, niejedno już widział i przeżył, ale to, co czeka go w związku z zaginięciem Samuela Banacha, wzbogaci jego wyobraźnię o niewyobrażalne widoki. Jest niezwykle ambitny, więc nierozwiązana sprawa sprzed dwunastu lat niezmiernie go nurtuje, tym bardziej, że zniknięcie Banacha w jakiś sposób zdaje się z nią wiązać. Z drugiej zaś strony mobilizuje go ona do pracy, w której myśli przede wszystkim o innych, najmniej zaś o sobie. W swoim śledztwie zderzy się zaś z rodzajem ambicji, która niszczy, bo jej jedynym celem jest zaspokojenie własnych potrzeb, bez względu na środki i konsekwencje. Choć Sztorma drażni pewien wyraz na „m”, w krainie, w której nietrudno o dziwa i dziwadła, będzie musiał w końcu go wypowiedzieć…

Magii nie można uderzyć, nie można jej przestraszyć ani na dobrą sprawę zobaczyć.

Czym lub kim zatem jest tytułowa „wzgarda”? Czy gardzi całym światem, a może tylko jego częścią? Prawda jest taka, że tam gdzie nienawiść do drugiego człowieka, stworzenia czy zwierzęcia, zło rośnie w siłę, a stąd już niedaleko do tragedii i niepotrzebnych śmierci. Kilian Sztorm będzie musiał zmierzyć się ze „wzgardą” i jej poplecznikami oraz próbować ocalić tych, którym ona zagraża. Czy mu się to uda? Na kogo będzie mógł liczyć, a kto okaże się kimś innym niż myślał? No i czy znienawidzone słowo na „m”, znajdzie w końcu jego aprobatę? Odpowiedzi na te pytania zapewnią czytelnikowi niebywałej rozrywki i mnóstwo zaskoczeń.

Powieść Pauliny Hendel to połączenie fantasy z kryminałem. Kiedy wkraczamy do jej wykreowanego świata, nie spodziewamy się, że tak bardzo nas wciągnie i tak mocno polubimy jego bohaterów. Choć trzeba się w niego odrobinę „wgryźć”, to po paru kęsach mamy zdecydowanie apetyt na więcej. To świat niebywale oryginalny, czasami okrutny i przerażający, ale Kilian i jego ekipa potrafią wywołać uśmiech na naszych twarzach swoim przekomarzaniem i celną ripostą. Jest w nim wiele prawd o naturze ludzkiej, która potrafi skrywać w sobie więcej zła niż niejedna bestia. W przeciwieństwie do tej drugiej, człowiek potrafi manipulować i działać z absolutną premedytacją. Jeśli zatem chcecie zobaczyć Kolonię, poznać ogra Kostka, ziemowego Dakku, złodziejkę Margo i młodego Lukę, niech to będzie wasz następny czytelniczy poczęstunek.

Gorąco polecam.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Wzgarda, Paulina Hendel, Wydawnictwo Mięta, 2025