Prawda zawsze jest najlepsza.

Prawda czasami boli, wiąże się z rozczarowaniem, poczuciem skrzywdzenia lub żalem do innych osób. Prawda potrafi także oczyszczać: serca, dusze, relacje i atmosferę. Jakiekolwiek skutki przynosi, kłamstwo rzadko jest dobrym wyjściem, bo w dłuższej perspektywie i tak wychodzi na jaw. Niestety poznanie prawdy, zazwyczaj po wielu latach lub zupełnie niespodziewanie, pociąga za sobą również chęć zemsty. W emocjach często myli się poczucie sprawiedliwości z niszczącą siłą zemsty. Ta ostatnia stawia pod znakiem zapytania naszą moralność czy rozumienie dobra. Łatwo po prostu przekroczyć granicę, za którą stajemy się tacy sami, jak nasi oprawcy. Bo zemsta to źle rozumiana energia, która zbliża nas do zła. Jak zatem poradzić sobie z prawdą, która wręcz woła o wymierzenie kary?

[L]udzie nie rodzą się źli – oni stają się źli przez innych ludzi i ich czyny.

Pozostawiona sama sobie Marta Zabawa nie wie, czego może się spodziewać po tak nagłym zniknięciu Aleksandra. Czy opuścił ją na chwilę, na jakiś czas lub na dobre? W głębi serca jednak wierzy, że taka miłość jak ich nie ma daty przydatności i nigdy się nie przeterminuje. Pozostaje jej czekać, co okazuje się trudne, samotne i niesprawiedliwe. Bo jak długo można tęsknić i mieć nadzieję, że jutro w końcu się spotkają ponownie? A licho nie śpi, zmory przeszłości ciągle grasują na wolności i niepostrzeżenie zacieśniają swoją pętlę nienawiści. Ci, którzy zapoczątkowali całą spiralę zła, cierpienia, sekretów i kłamstw nie chcą odpuścić, a niektórzy już zmagają się z konsekwencjami swoich wyborów. Aż jeden z nich umiera i wtedy części misternie planowanej układanki zaczynają się przewracać niczym klocki domina. Ogarnięte szałem i przepełnione strachem umysły zaczynają podejmować pochopne decyzje, uciekają się do szantażu i planują zemstę. Co zrobić, aby w takiej sytuacji skutecznie się obronić i nie wpaść w sidła własnych mrocznych myśli?

To smutne i niepokojące, bo dużo rzeczy zmienia się pod wpływem naszych podjętych decyzji.

Jedynym jasnych punktem na nieboskłonie otaczającego zła jest powrót Aleksandra. Choć wrogowie próbują rozdzielić go z Martą, to tak silne uczucie, jak to między tym dwojgiem, jest w stanie przetrwać. I ocalić od nienawiści także własne dusze, którym nieobce są chęci wymierzenia sprawiedliwości, zadośćuczynienia i wyrównania rachunków. Miłość potrafi jednak powstrzymać człowieka przed popełnianiem złych czynów i uchronić go przed wendettą. Także mocne więzy rodzinne, lojalność i wzajemna współpraca ułatwiają znalezienie dobrego rozwiązania i pójście drogą inną niż ta, która wiedzie ku samounicestwieniu. Bo najlepszą karą za grzechy jest pokazanie oprawcy, że ich niecne czyny nie złamały naszego kręgosłupa moralnego i nie przeciągnęły nas na ich stronę. A sprawiedliwościową niech zajmie się może po prostu sąd? A co z tymi, którzy zranili nas, pomimo że powinni kochać nas bezwarunkowo? Czasami trzeba po prostu odpuścić, przebaczyć i pójść własną drogą…

Powinno się doceniać siebie nawzajem codziennie, bo każdy moment może być tym ostatnim.

„Nie mów, że wrócisz” to niezwykle emocjonująca kontynuacja losów Marty i Olka. Wszystkie tajemnice, które powoli zaczęły wychodzić na jaw w części pierwszej, tutaj odkrywają swoje wszystkie oblicza. Prawda zaś, choć nieraz trudna do zaakceptowania, musi zatriumfować. Bez niej, kłamstwo znowu zasiałoby wiele ziaren niepewności, nieporozumień i ukrytych motywów działania. Piękne jest to, że bohaterom udało się wyjść z niebezpiecznej sytuacji bez popadania w siłę zemsty i destrukcyjnych emocji. Z ogromną przyjemnością obserwowało się odnawiającą się więź pomiędzy Martą i Olkiem oraz ich ogromną miłość do dziecka. I tak jak w części pierwszej, tak i tutaj, wniosek może być tylko jeden – każda miłość, która przynosi cierpienie, nie jest prawdziwa. „Nie mów, że wrócisz”, jeśli tli się w tobie choć odrobina ochoty, aby tego nie robić.

Gorąco polecam.

  1. Nie mów, że kochasz
  2. Nie mów, że wrócisz

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Nie mów, że wrócisz, Michalina Kowolik, Wydawnictwo WasPos, 2025