Najgorsza męczarnia to żal nad wypowiedzianymi słowami.
W świecie zdominowanym przez mężczyzn, kobieta nie ma zbyt wielu ról do wyboru. Każde odstępstwo, pragnienia i predyspozycje uznawane są za niezgodne z odwiecznym porządkiem, a więc nieakceptowalne. Jakiekolwiek formy wybicia się kobiety ponad wyznaczoną jej rolę jawią się jako bunt, a nawet zdradę. Nawet jeśli nadawałaby się ona znaczniej lepiej do wykonywania pewnych zadań niż mężczyzna. W społeczeństwie, które uznaje tylko świat męski, jako ten, który rządzi, walczy i podejmuje decyzje, żeński pierwiastek z góry skazany jest na niepowodzenie. Norwegia końca X wieku taka właśnie była. Czego zatem potrzeba, aby kobieta wzięła we władanie serca tak twarde jak te należące do wikingów?
Moc kobiety tkwiła w niej samej. W tym, co prezentowała i jaki autorytet budowała szczerością, bezgranicznym oddaniem rodzinie i sprawie.
Hannie przychodzi żyć w czasach, kiedy jej kraj w połowie podzielony jest między Duńczyków na południu, a w połowie Norwegów na północy. Nie dość, że Norwegowie walczą z zagrożeniem ze strony duńskiej społeczności, to jeszcze walczą między sobą o przejęcie władzy w północnych częściach kraju. To wszystko prowadzi do niezaspokojonej chciwości, wrogości i oczywiście wojen. Hanna, jako kobieta i dziedziczka jednego z okręgów, nie potrafi pozostać obojętna wobec niegodziwości, niesprawiedliwości i wewnętrznych sporów. Czy ma jednak szanse, aby zostać jarlą1 północy? Jak wiele będzie musiała udowodnić, jak wiele poświęcić, aby zostać zaakceptowaną przez męską część społeczeństwa?
Wieszczenie jest darem. Odkrywanie przeszłości przywilejem.
Z pomocą przychodzi jednak nie tylko siła charakteru, ale coś, co dostała niejako w spadku. Jest to dar (a może przekleństwo) przewidywania przyszłości, wieszczenia i wiedzy, jaką daje kontakt ze światem bóstw. Pozwala jej to wierzyć i ufać, że podejmowane przez nią decyzje są słuszne, a misja, jaką ma do wykonania, warta jest poświęcenia. Wszystko ma jednak swoje dobre i złe strony, a do tych drugich należy na pewno znajomość przyszłości, której nie da się zmienić. A przeznaczenie szykuje dla Hanny wiele niespodzianek.
Miłość to nie tylko spanie w jednym łożu, ale zaufanie i darzenie szacunkiem.
Kolejną pomocną dłoń otrzymuje także ze strony miłości, bez której każde życie wydaje się smutne i pozbawione blasku. A kiedy jest ono pełne zagrożeń, odpowiedzialności i niepewności, miłość potrafi ocalić od zwątpienia i samotności. Bo Ubbe, wiking z krwi i kości, łagodnieje pod wpływem takiej kobiety jak Hanna i sam nie może uwierzyć, że staje się bardziej bezbronny w objęciach kobiety niż na polu walki. Co wyniknie z ich relacji i co zostało im zapisane w gwiazdach? Z całą pewnością wątek ich uczucia jest jednym z najważniejszych i najpiękniejszych w tej opowieści.
„Hanna” to pierwszy tom sagi, która przenosi nas do skandynawskiego świata wikingów końca dziesiątego wieku. To czas, kiedy Polska przyjęła już chrześcijańską wiarę, która zaczyna rozprzestrzeniać się na inne kraje. Wielu jednak pozostaje przy swoim oddaniu wielu bogom, bo tylko tak potrafi zrozumieć świat. Jednak czy taki sposób patrzenia na życie był błędny? Opowieść o Hannie i jej najbliższych pokazuje, jak niebezpieczne były to czasy, jak pełne poświęceń i walki o każdy dzień. To zupełnie inny rodzaj egzystencji, który obecnie wydaje się nam niezrozumiały i wręcz niemożliwy. A wszystko to, co inne przyciąga jednak uwagę, a ciekawość zaspokaja się poprzez odkrywanie dawno minionych stylów życia i tworzeniu ciekawych historii. Warto jednak pamiętać, że niezaznajomiony z realiami czytelnik musi zostać wprowadzony do takiego świata powoli i klarownie wyjaśniać mu zawiłe kwestie historyczne i geograficzne. Można bardzo łatwo pogubić się w mnogości ówczesnych podbojów i zmian. Poza tym lektura ciekawa i zupełnie inna niż wszystko, co do tej pory czytałam.
Polecam
1jarla – skandynawski tytuł: przywódczyni
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Hanna. Nić wojny. Saga Norn. Tom 1, Ela Downarowicz, Wydawnictwa Videograf SA, 2026