Jest tak blisko mnie, dosłownie na odległość trzech kroków. Dzielą nas jedynie mgła oraz miliony wspomnień i doświadczeń.

Czasem jedynie parę kroków dzieli nas od podjęcia ważniej decyzji. Boimy się jednak pójść w określonym kierunku, bo wciąż tli się w nas strach, że jest on niewłaściwy i powinniśmy wybrać inny. Postawienie pierwszego kroku wiąże się z wykonaniem kolejnego, a wtedy coraz trudniej będzie nam zawrócić i zaczynać od początku. A może wycofanie się nie będzie w ogóle możliwe? Popełnianie błędów, ponoszenie konsekwencji i rany zadane przez innych powodują, że czasem zrobienie trzech kroków wymaga od nas tytanicznej odwagi. Czy warto walczyć do końca, czy warto walczyć o siebie, kiedy wokoło wszystko spowija mgła niepewności, a stromy klif woła obietnicą końca naszych ziemskich rozterek?

Życie jednak nie jest z zasady proste, a błędy, które się kiedyś popełniło, lubią się mścić.

Mglista, deszczowa Szkocja i jej niezaprzeczalna uroda zdają się rezonować z duszą Hope Hill oraz z tym, co się dzieje w jej życiu. Kocha otaczający ją małomiasteczkowy świat oraz zwierzęta, które towarzyszą jej w codziennym życiu. Prowadzi bowiem hotel dla turystów oraz opiekuje się gospodarstwem, które w spadku pozostawili jej dziadkowie. Niby ma wszystko, co bliskie jej sercu, a jednak czuje, że musi postawić krok i rozstać się z obecnym partnerem Anthonym. Coś zaczęło się psuć, coś zgrzyta w ich wzajemnych relacjach, więc błędem byłoby brnąć w związek bez przyszłości. Tylko czy na pewno dobrze ocenia sytuację? Dlaczego zdaje się gubić momenty i być przekonaną o czymś, co podobno nigdy nie miało miejsca? Kiedy jednak decyduje się zerwać z Anthonym, okazuje się, że zamiast pójść na przód, zrobiła nie jeden, ale kilka kroków wstecz.

Nie da się pokochać kogoś drugi raz, ale co, jeśli nigdy nie przestało się go kochać?

Całą sytuację komplikuje pojawienie się w miasteczku Emmetta. To on przed laty zranił Hope tak bardzo, że ostatnim czego pragnie, to odgrzebywanie starych ran i powrót do przeszłości. Wydaje jej się, że jedynym co czuje wobec niego to nienawiść, której nigdy nie zdoła zamienić na jakieś cieplejsze uczucia. Kiedy jednak na jaw zaczynają wychodzić długo skrywane prawdy, a ofiar dawnych zbrodni jest więcej niż ona sama, Hope będzie musiała skonfrontować się ze swoimi uczuciami i zdecydować, czy w jej sercu aby na pewno nie ma miejsca na miłość. Kolejny raz będzie musiała podjąć kroki – tylko w jakim kierunku?

Nie ma dróg i sytuacji bez wyjścia. Najważniejsze, żeby się nie poddawać i kiedy los daje nam cierpką cytrynę, zrobić z niej lemoniadę. Z kolei z kłód rzucanych pod nogi zbudować nowy most.

„Trzy kroki we mgle” to opowieść o walce o samego siebie oraz o swoje miejsce na ziemi. To historia osób, które zostały uwikłane w intrygę, która mogła powstać tylko w umysłach ludzi ogarniętych obłędem. Klimat szkockich terenów pogłębia uczucie nadchodzącego zagrożenia oraz gwałtownych zmian, które będą się musiały dokonać w życiu bohaterów. Bez przyrody i otaczającej mgły ta opowieść byłaby zupełnie inna, bo to one wprowadzają nas w klimat wielu gatunków. Jest to bowiem nie tylko bardzo pięknie opisany romans, ale także zagadka kryminalna oraz thriller psychologiczny. Historia Hope i Emmetta była dla mnie ogromnym zaskoczeniem literackim.

Polecam – warto się przekonać, dlaczego Hope jest dla Emmetta jego „własnym, prywatnym wzgórzem nadziei”.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Trzy kroki we mgle, Natalia Kulpińska, Wydawnictwo WasPos, 2026