Dzwonili do siebie wieczorami tylko po to, żeby powiedzieć sobie „dobranoc”.

Młodość zdecydowanie rządzi się swoimi prawami. To wtedy tak wiele rzeczy wydarza się po raz pierwszy: przyjaźń, miłość, smaki i zapachy, żarty i psikusy czy inne zakazane przyjemności. Nie można nie wspomnieć także o pierwszych porażkach, rozczarowaniach i smutkach, bo one także kształtują naszą rzeczywistość i zostają z nami jako doświadczenia, których być może uda się później uniknąć. Nie wszystko jednak można przewidzieć i trudno jest zrozumieć własne uczucia, kiedy te zostaną wystawione na próbę. Nie można zaplanować miłości, bo ona się po prostu zdarza. Pytaniem jest, kiedy powinniśmy się do niej przyznać i pierwszy raz powiedzieć „kocham cię”?

Basia, Kamil i Michał mają to szczęście, że mogą delektować się dobrem, które wypływa z wielkiej przyjaźni. Dorastają w poczuciu, iż życie potrafi być piękne, mimo że nie wszystko jest na wyciągnięcie ręki, nie każdy jest równie zdolny czy lubi to samo co pozostali. Można się różnić od siebie, a mimo to dzielić ze sobą radości i smutki. Kiedy jednak zaczynają dojrzewać, pojawiają się uczucia, które zarówno zachwycają i przerażają. Bo czy przyjaciel może stać się nagle kimś więcej niż tylko kompanem z dziecięcych lat? Jak przyznać się do czegoś, co wykracza poza ramy przyjaźni bez obaw o zranienie, wyśmianie i błędne wyciąganie wniosków? A kiedy w relacji chłopak-dziewczyna zaczyna robić się tłoczno, wtedy zawsze ktoś cierpi. Do jakich czynów można się posunąć, kiedy niedoświadczone serce pulsuje nieznanym dotąd bólem?

Musisz wiedzieć, że nie jesteś niczemu – podkreślił ostatnie słowo – winna. Na nic, co się wydarzyło, nie miałaś wpływu.

„Dobranoc” to podróż przez rozterki młodych serc i umysłów, które nie potrafią jeszcze radzić sobie z pojawiającymi się uczuciami. Choć miłość potrafi uskrzydlać, to jednak ta niespełniona i nieodwzajemniona może równie głęboko zanurzyć nas pod powierzchnię żalu i poczucia niesprawiedliwości. Kiedy ktoś, kogo zna się całe życie, zaskakuje nas swoją decyzją, jej skutki potrafią na zawsze odmienić los wielu ludzi. Basia, Kamil i Michał pokazują, że zwykłe słowo „dobranoc” może być początkiem, jak i końcem czegoś, co znaliśmy do tej pory. Co zrobić, aby kolejny dzień powitać z uśmiechniętym „dzień dobry”? I czy miłość ma prawo trwać, kiedy ktoś inny tak bardzo przez nią cierpiał?

Polecam – ta opowieść nie pozwala zasnąć, dopóki nie poznamy zakończenia. A to przecież jeszcze nie czas na powiedzenie jej „dobranoc”…

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Dobranoc, Joanna Kordula, Wydawnictwo Mięta, 2026