I choć wyspa może być niebezpieczna, to jest najwspanialszym miejscem do życia. (…) Tutaj możesz być, kim chcesz.

Wolność to jedna z najważniejszych wartości w życiu człowieka. Każdy rodzaj zniewolenia jest naruszeniem prawa człowieka do tego, by mógł sam stanowić o sobie i wybierać drogę, którą chce podążać. Obowiązują go oczywiście prawa, których należy przestrzegać, aby nikt nikomu nie szkodził i szanował innych obywateli. Czasami dzieje się tak, że ci, którzy chcą przejąć kontrolę nad innymi, małymi kroczkami i sprytnymi metodami stopniowo zaczynają ograniczać prawa i przywileje. A kiedy ludzie zorientują się, co się dzieje, wtedy zwykle jest już za późno i cała machina zła rusza pełną parą. Najbardziej wtedy cierpią biedniejsi, mniejszości narodowe lub ci, którzy w jakiś sposób są inni. Czy chcemy bronić tych, których i tak niezbyt lubimy lub są nam obojętni? Niekoniecznie. W takiej sytuacji zwykle bronimy własnego podwórka, a ludzie spragnieni władzy tylko na to czekają.

Uwierz, że czasem największe zło ubiera się w płaszczyk niewinności.

To, co zdarzyło się w Kolonii i co udało się pokojowej warcie umiejętnie zatuszować, przyciąga jednak zbyt wiele niezdrowego zainteresowania. Kiedy życie traci redaktor lokalnej gazety, Sztorm i jego ekipa wiedzą, że jeszcze bardziej będą musieli strzec prawdy, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. Wiedza na temat magii mogłaby stać się niebezpiecznym argumentem dla Wzgardy, aby ponownie zainteresować się Kolonią i zasiać niepotrzebny terror wśród mieszkańców. Tym bardzie, że pewne niewyjaśnione zabójstwa, szaleństwo ogarniające ogry oraz dziwne „inscenizacje” rodem z zakazanych na wyspie baśni sugerują, że ktoś usilnie próbuje skłócić mieszkańców. A to idealny sposób, aby wzniecić nienawiść, manipulować nastrojami i ponownie przejąć panowanie nad miejscem, które akceptuje wszystkich, bez względu na pochodzenie, kolor skóry czy wyznanie. W wyniku dogłębnego śledztwa, Kilian Storm odkryje znowu przerażającą prawdę o ludziach, będzie musiał poradzić sobie ze stratą oraz dać szansę komuś, kto wydawał się jedynie zagrożeniem. Bo często zło kryje się pod pozorami szlachetności, a dobro pod pancerzem strachu i nieufności.

Nasz raj nie jest idealny, ale jest nasz.

„Zakon” to kontynuacja losów jakże sympatycznych i nietuzinkowych bohaterów, którym przyszło żyć w świecie z jednej strony idealnym, a z drugiej strony stawiającym wciąż nowe, niebezpieczne wyzwania. Ta opowieść pokazuje bardzo popularne mechanizmy, które stosowane przez ludzi ogarniętych chęcią władzy i kontroli, mogą zniszczyć coś naprawdę pięknego. Nie trzeba wojny, nie trzeba magicznych sztuczek, aby niepostrzeżenie zmanipulować opinię publiczną i nastawić sąsiada przeciw sąsiadowi. Czujemy jednak, że coś czai się za rogiem, a zło wciąż próbuje przejąć kontrolę nad miejscem, które jest po prostu nieprzewidywalne. Miejmy nadzieję, że także odporne na zakusy Starego Lądu i Zakonu Wzgardy. Choć ponownie bardzo wiele w tej opowieści wątków, które nie prowadzą do wspólnego mianownika, niezmiennie warto dać się im poprowadzić.

Polecam – to świetna opowieść o manipulacji, prześladowaniu i triumfie dobra nad złem.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Zakon, Paulina Hendel, Wydawnictwo Mięta , 2026