I jeszcze ten zapach… Wszędzie unosi się upajający aromat magnolii.
Zapachy posiadają tę cudowną moc, że są w stanie przywoływać wspomnienia. Wystarczy poczuć znajomy aromat, aby w naszej wyobraźni zaczęły pojawiać się obrazy pełne dobrych emocji. Kiedy zaś przyjdzie nam porzucić dotychczasowe życie lub wyjechać gdzieś daleko od domu, wtedy nieocenione są zapachy, które pozwalają walczyć z tęsknotą. One bowiem potrafią koić, dawać nadzieję i przenosić nas w czasie. A kiedy dni pachną ulubionym aromatem, wtedy łatwiej pokonać w sobie nostalgię, smutek i żal.
Anna Maria Rostow zachwyca się słodkim zapachem magnolii, który tak bardzo przypomina jej znajomy jaśmin, który rósł w ich posiadłości w Polsce. Teraz, będąc tysiące kilometrów od rodzinnego domu, plantacja w Luizjanie musi zastąpić jej na pewien czas miejsce, za którym tęskni. Na szczęście są magnolie… Zmuszona wraz z babką do opuszczenia Polski z powodów represji ze strony zaborcy, Anna Maria musi odnaleźć w sobie siłę, aby przetrwać w jakże innym świecie. Nie jest jednak kobietą, którą można tak łatwo przestraszyć. Wręcz przeciwnie – kłopoty ją kochają, a panna prędzej mówi niż myśli. I tak oto dochodzi do sytuacji, w której niechciany zalotnik staje się niemalże jej przyjacielem, a inny swoją krnąbrnością przyciąga ją jak magnes. Chociaż początkowo ustawieni przeciwnymi biegunami, wybuch Wojny Secesyjnej i wynikająca z tego rozłąka odwraca magnesy, które ze wszystkich sił muszą się połączyć. Czy Anna Maria i Michael Adams odnajdą swoją wspólną drogę? Czy amerykańska plantacja i polski dworek połączą swoje zapachy i stworzą zupełnie nowe wspomnienia?
„Dni pachnące magnolią” to opowieść o podobieństwach, wspólnych ideach i uczuciach, które rodzą się w jakże skrajnych sytuacjach. Rosyjskie zniewolenie i problem niewolnictwa na południu Stanów Zjednoczonych, wrażliwość bohaterów na krzywdę ludzką i gotowość niesienia pomocy, hardość ducha i odwaga do wyrażania własnego zdania oraz miłość, która oplata wszystko niczym najmilszy naszym zmysłom aromat. Taka jest ta opowieść – klimatyczna, odrobinę historyczna, pełna ciekawych bohaterów i wydarzeń, które nie pozwalają na nudę czytelniczą. Można by dodać do niej odrobinę więcej historycznych wydarzeń, jeszcze bardziej ją skomplikować moralnie, ale to tylko moje osobiste upodobania względem powieści z historią w tle. Anna Maria i Michael z całą pewnością zapewniają czytelnikowi rozrywkę, ale i wzruszenia.
Polecam – zapach magnolii przeniesie was w zupełnie nieznane wam rejony.
*Cytat pochodzi z książki Dni pachnące magnolią, Wiktoria Gische, Wydawnictwo Dobre Strony, 2026