EWELINA MIŚKIEWICZ „W RAJU KWITNĄ JABŁONIE”

Czasem trzeba umrzeć, żeby narodziło się coś nowego. Trzeba odejść, żeby coś mogło żyć. Kiedy słyszymy słowo „raj”, przed naszymi oczami pojawia się kraina, która po prostu nie ma wad. Kraina, w której chcielibyśmy się znaleźć ze względu na to, iż brak w niej smutków, cierpienia, zmartwień i wszystkiego, co jest dla nas trudne. Każdy...