Nic nie działało na mnie gorzej niż zbrodnie systemowe, popełniane i chronione przez ludzi, którzy mieli za zadanie prawo egzekwować.

Morderstwa, oszustwa, kradzieże i zaginięcia – zbrodnie, które powinny być zawsze karane i eliminowane ze świata, aby mógł funkcjonować w poszanowaniu ludzkiej godności i sprawiedliwości. Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze wychodzi na jaw. W tej opowieści zaś owe nogi zdają się sięgać daleko wstecz, w dół i wielu zrobi wszystko, aby nie wydostały się na powierzchnię. Czy prawda wybrzmi dostatecznie mocno, aby zadośćuczynić wszystkim pokrzywdzonym?

Kiedy w zabrzańskiej kopalni zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, rozpoczyna się wyścig z czasem, z kłamstwami i z mordercą, który rozrasta się z każdą próbą wydobycia prawdy z mroków korytarza. Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel będą musieli niemalże cofnąć się w czasie, aby odkopać dawno zasypane zbrodnie i ich powiązania z tym, co dzieje się obecnie. Dochodzi bowiem do innych zabójstw, których motywów próżno szukać wśród żywych, którzy wydają się zaledwie duchami przeszłości. A skoro sprawa sięga „nogami” do czasów słusznie minionych, nasi śledczy będą musieli zmierzyć się z tym, co kiedyś niemalże wszyscy „prominentni” obywatele próbowali zatuszować. Tylko czy cała ta sprawa to tylko melodia przeszłości czy wciąż istnieją ci, którzy nie chcą, aby prawda ujrzała światło dzienne?

„Aurora” to opowieść na styku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku i współczesnych aż do roku 2026. Mogłoby się wydawać, że to dwie zupełnie różne epoki, dwa światy, które należałoby oddzielić grubą kreską. Niektóre sprawy jednak biorą swój początek właśnie wtedy i ciągle domagają się wyjaśnienia. Dla niektórych jedynym wyjściem jest zemsta, dla innych po prostu ujawnienie prawdy i ukaranie winnych. Tutaj jednostka walczy z systemem, osobiste krzywdy z tymi na ogromną skalę, a traumy dzieciństwa i młodości z cierpieniem dorosłości.

Uroki geniuszu. Masz predyspozycje do wszystkiego, ale sam wybierasz, czy będziesz doskonały w byciu dobrym, czy w byciu złym.

Ogromną siłą tej książki jest balans pomiędzy poważną sprawą kryminalną, a umiejętnie lekkim podejściem bohaterów do tematu. Swoimi dialogami, komentarzami i ciętą ripostą potrafią rozładować napięcie i zdobyć sympatię czytelnika. Choć nie jest to komedia kryminalna, to jednak nie sposób powstrzymać się od śmiechu. Uśmiecham się zatem w stronę Aurory i czekam na ciąg dalszy.

Polecam – niech zorza zaświeci także dla was.

*Cytaty pochodzą z książki Aurora, Paulina Świst, Wydawnictwo Muza, 2026